Śledź nas:

+48 503 612 017

Marzena Bochenek

Kiedy: Listopad 2019, 14 dni
Gdzie: Bangkok, Khao Sok, Ao Nang, Phi Phi

“Wróciliśmy szczęśliwie i nadganiamy zaległości ( to jedyny minus urlopu ).
Plan z przewodnika zrealizowany w 100 procentach. Jest tyle wrażeń, że nie wiem o czym pisać.
Urzekł nas Wielki Pałac Królewski, Wat Pha Kaew i Wat Pho, choć ilość turystów poraża. Ciekawe jak jest w pełni sezonu. Niesamowite Khao Sok – tu deszcz nam krzyżował trochę plany, ale cóż peleryny na siebie i w drogę . Bardzo nam się podobała dżungla i pobyt w domkach na drzewie.”

W Ao Nang wybraliśmy się na Dragon Crest – 2 godziny w górę w pogodzie,  2 godziny w dół w tropikalnej ulewie – tego w kurortach europejskich nie doświadczysz. Dobrze, że zdażylismy przed szczytem zobaczyć widoki, bo na samej górze już mgła.Tego mega zdjęcia nie udało się zrobić i wydaje mi się że to miejsce z którego się robi było zagrodzone.
Byliśmy na wszystkich pobliskich plażach i na wycieczce 4 islands tak jak chcieliśmy własną łódką.

Phi Phi i Long Beach to również świetny wybór – bungalowy przy samej plaży, super.
Znowu byliśmy na wycieczce własną łódką – pięknie, na punkcie widokowym i korzystaliśmy z Thai massage !!!!!

Na powrocie w Bangkoku zobaczyliśmy Jim Thompson House – bardzo warto – oaza spokoju, mogłabym tam zostać, a także Golden Mountain. Nie udało się tylko Lumpini Park, gdyż trwał tam jakiś festyn ze straganami, ogrom ludzi, głośna muzyka, waranów zero . Uciekliśmy dość szybko.

Bardzo dziękujemy za pomoc.
Pozostaje mi  trochę niedosytu, bo tam jest tyle do zobaczenia. Trzeba lecieć jeszcze raz.

Pozdrawiam,
Marzena Bochenek”

zostaw komentarz

You don't have permission to register